Glossa: Zapomniany wzór demokracji i samorządności - 4
Spis treści
Glossa: Zapomniany wzór demokracji i samorządności
strona nr 2
strona nr 3
strona nr 4
Wszystkie strony

Dziś nie ma – przynajmniej w Poznaniu – ruchu studenckiego. Żadnych rad, żadnych komisji, żadnych zespołów, klubów, teatrów, rajdów, gazetek. Nie ma, bo jak mówi Piotr Frydryszek (ex Teatr Ósmego Dnia) nie ma środowiska, jest tylko... zbiorowisko. Samorząd studencki, zadekretowany w ustawie o szkolnictwie wyższym, jest samorządem tylko z nazwy. Niczym nie rządzi. Może tylko wyrażać opinie. Nie prowadzi żadnej działalności, za nic nie jest i nie czuje się odpowiedzialny.
A w Poznaniu z dawnego ZSP pozostał - niczym wspomnienie dobrych, dawnych dni beztroskiego okresu studiów - Akademicki Klub Seniora, obecnie kierowany przez Jacka Kowalskiego. Utworzony przez Zenka Wośkowiaka, Kazika Wolnikowskiego,  Olgierda Antoniewicza i piszącego te słowa gromadzi ponad setkę osób, które spotykają się na przeróżnych  imprezach, balach i wycieczkach. Jego największą zaletą jest fakt, że dobrze się rozumiemy i czujemy we własnym gronie. Klub powstał bodaj w 1963 roku, kiedy nikt z nas nie czuł się seniorem. Nazwę przyjęliśmy dla zgrywy. Ale teraz jest to już bez wątpienia klub staruszków, co prawda jeszcze dziarskich i dość sprawnych, ale zdecydowanie siwych, łysych i bezzębnych. No cóż, takie są bezlitosne prawa natury.

Tekst o Akademickim Klubie Seniora [kliknij w ikonę]



 
projekt i wykonanie: StudioWWW

Uwaga!

Aby ułatwić użytkownikom korzystanie z serwisu oraz do celów statystycznych nasza strona używa plików cookies.Brak blokady tych plików oznacza zgodę na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Prosimy pamiętać:  każdy użytkownik może samodzielnie zarządzać plikami cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Brak zmian w ustawieniu przeglądarki taktowany jest jako  wyrażenie zgody na używanie cookies. Więcej Informacji znajdziesz na stronie Polityki Prywatności.