Edward Krasowski - wspomnienia

Zdjęcie

10 października października 2020 odszedł od nas Edward Krasowski. Wybitny przedstawiciel naszego środowiska, twórca i animator kultury. Człowiek zasłużony Polsce.

 

 

Nekrolog UW | Nekrolog Komisji Historycznej

Edward Krasowski
1944 – 2020

Zmarł Edward Krasowski przedstawiciel ZSP-owskiego pokolenia młodych, zaangażowanych i gniewnych, chcących zmieniać świat na lepsze… jeszcze jednego pokolenia marzycieli i niepokornych. Swoją drogę organizacyjną w Zrzeszeniu Studentów Polskich związał z Uniwersytetem Warszawskim, w którym studiował i ukończył w 1970 roku Wydział Filozofii i Socjologii. W ZSP był przewodniczącym Rady Wydziałowej (1964-1965), sekretarzem i wiceprzewodniczącym Rady Uczelnianej (1965-1966) oraz Przewodniczącym RU ZSP UW (1966-1967). Następnie pełnił funkcję wiceprzewodniczącego Rady Okręgowej ZSP w Warszawie (1967-1968). Patrząc na te suche fakty z życia Edwarda Krasowskiego można przywołać przed oczy wielu innych młodych ludzi z ZSP, którzy przeszli podobną pełną sukcesów drogę organizacyjną. Jednak same dane informacyjne nie oddają w pełni ciekawego i twórczego życia, które było udziałem Edka.
Od początku studiów związany był bowiem ze środowiskiem kultury studenckiej, a to w Teatrze Filozofów UW (1962), a to w Teatrze bez Nazwy, Teatrze Centon-2 UW. Edward był kierownikiem programowym „Kickiego Radia” oraz dyrektorem Studenckiego Teatru Satyryków STS. W kolejnych latach swego życia związany był zawodowo z Wydziałem Kultury i Sztuki m.st.Warszawy, Ministerstwem Kultury, Ministerstwem Spraw Zagranicznych, Urzędem marszałkowskim województwa mazowieckiego. Pracował także w aparacie partyjnym PZPR jako kierownik wydziału kultury komitetu warszawskiego. Kultura bowiem była sednem i treścią Jego życia zawodowego oraz zainteresowań i pasji. Kto go znał i pamięta ten wie, że Edward miał niesamowity słuch i głos. Śpiewał pięknym głębokim basem pieśni rosyjskie, deklamował wiersze, potrafił być duszą towarzystwa. Biła od niego niesamowita energia i moc. Wydawał się w tej swojej mocy niezniszczalny i niepokonany… tak wyglądał i takim należy Go zapamiętać. Będzie zawsze w naszej pamięci zapisany jako człowiek czynu, energii, pomysłów i refleksji.
Edwardzie spoczywaj w spokoju, Cześć Twojej pamięci.
Krzysztof Szamałek
były przewodniczący Rady Uczelnianej Uniwersytetu Warszawskiego
wraz z pozostałymi żyjącymi przewodniczącymi Rady Uczelnianej Uniwersytetu warszawskiego

-------------------------------------------------------------

Żegnamy Edwarda Krasowskiego
Edward odszedł w przeddzień swoich urodzin, 11 października skończyłby 76 lat. Które ze wspomnień o Nim zapadły nam najbardziej w pamięci? Czy te z lat studenckich, czy z pracy zawodowej albo te  z okresu emerytalnego?
Znaliśmy Go dłużej i krócej.  Urodził się w Dubnie na Wołyniu. Po okropnościach wojny rodzina znalazła swoje miejsce na ziemi warmińsko-mazurskiej, w Nidzicy. Po skończeniu nidzickiego liceum Edward w 1963 roku rozpoczął studia na Wydziale Filozofii i Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. W czasie studiów mieszkał w akademiku przy ul. Kickiego, działał aktywnie w jego samorządzie, gdzie między innymi prowadził popularne audycje w Kickim Radiu. Jego liczne zdolności i talenty znalazły także ujście w dziedzinie teatru. Występował m.in. w jednym z licznych wówczas studenckich zespołów, w Teatrze bez Nazwy.   
Jego drugą pasją była działalność społeczna. Swoje pomysły realizował
w Zrzeszeniu Studentów Polskich. Potrafił organizować i zdobywać fundusze, którą to umiejętność znakomicie wykorzystywał i rozwinął  później w pracy zawodowej.
Edek był popularny w swoim środowisku. W latach 1964 – 1966 był Przewodniczącym Rady Wydziałowej, sekretarzem Rady Uczelnianej, a od 1967 Przewodniczącym Rady Uczelnianej  ZSP na UW.
W  1968 roku przez kilka miesięcy był  przewodniczącym Rady Okręgowej ZSP w Warszawie. To był gorący okres w naszej historii, a szczególnie w stolicy, gdzie zaczęły się marcowe wystąpienia studentów. W tym niełatwym czasie  Edek pełnił swoją funkcję.
Jego zdolności organizacyjne i zdobyte doświadczenie zadecydowały o powierzeniu Mu stanowiska dyrektora w znanym nie tylko w środowisku studenckim Studenckim Teatrze Satyryków. Legenda STS trwa do dziś. Była to dojrzała scena teatralna, pod auspicjami ZSP. Edward przez dwa sezony był ostatnim dyrektorem STS, który od 1970 roku stał się teatrem miejskim. Przez wiele lat działalności STS zdobył ogromną popularność, zwłaszcza w kręgach świata nauki, kultury, polityki i wśród młodzieży studenckiej.
Za czasów Edwarda odbyły się premiery takich spektakli, jak: „Kochany Panie Ionesco” Stanisława Tyma, „Wódko, wódeczko…” Andrzeja Jareckiego, „Raz się żyje” – składanka na XV-lecie STS w marcu 1969 r. W 1970 roku Edek
rozpoczął pracę w  Wydziale Kultury i Sztuki Urzędu m. st. Warszawy: najpierw jako zastępca dyrektora, a  w późniejszych latach jako dyrektor tego Wydziału. Miał bardzo dobre relacje z twórcami, zbiegał o fundusze na ich działalność, by mogli realizować swoje twórcze pasje.
W latach 80-tych pełnił funkcję dyrektora Departamentu Teatru, Muzyki i Estrady w Ministerstwie Kultury i Sztuki, kiedy resortem kierował prof. Aleksander Krawczuk. Współpracował tam z kolegami z dawnych czasów studenckich z ZSP: Markiem Karneckim i Kazikiem Jaszczykiem, którzy bardzo ciepło wspominają wspólną pracę z Edwardem, podkreślają Jego merytoryczne zaangażowanie w kierowaniu departamentem, rzetelność oraz umiejętność koleżeńskiego współdziałania. Przy tym należy dodać, że  było to  w czasach przełomu politycznego w Polsce,  a Edward zyskał sobie zaufanie przełożonych przede wszystkim  za swoją profesjonalność i pozytywną ocenę środowisk twórczych.
Później  wyjechał na placówkę konsularną do Sankt Petersburga. Po powrocie do kraju, krótko pracował w Mazowieckim Urzędzie Marszałkowskim,
a następnie – po wygraniu konkursu – piastował funkcję dyrektora generalnego w Ministerstwie Kultury i Sztuki w okresie kierowania tym urzędem przez Waldemara Dąbrowskiego. Jego ostatnim miejscem pracy była Biblioteka Narodowa. Pełnił tam funkcję zastępcy dyrektora w okresie kiedy dyrektorem naczelnym BN  był Michał Jagiełło.
Droga zawodowa Naszego Kolegi Edwarda była bogata. A czym się zajmował w wolnych chwilach? Pochłaniał literaturę faktu i bardzo lubił gotować.  Był pasjonatem gry w scrabble. W ostatnim okresie często chodził na próby generalne do Teatru Wielkiego.
Życie Edwarda przerwała choroba. Przed miesiącem trafił do szpitala
z komplikacjami kardiologicznymi, których  nie mógł już pokonać. Pozostawił żonę Ewę, córkę Małgorzatę i syna Marcina.
Bardzo będzie nam brakowało Edwarda. Był to Człowiek szlachetny, życzliwy
i skromny. Takim Go zapamiętamy na zawsze.

Grono Przyjaciół

 
projekt i wykonanie: StudioWWW

Uwaga!

Aby ułatwić użytkownikom korzystanie z serwisu oraz do celów statystycznych nasza strona używa plików cookies.Brak blokady tych plików oznacza zgodę na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Prosimy pamiętać:  każdy użytkownik może samodzielnie zarządzać plikami cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Brak zmian w ustawieniu przeglądarki taktowany jest jako  wyrażenie zgody na używanie cookies. Więcej Informacji znajdziesz na stronie Polityki Prywatności.