DLACZEGO „MUSIELIŚMY” POWOŁAĆ KOMISJĘ HISTORYCZNĄ RUCHU STUDENCKIEGO? - Dialog dla przyszłości.
Spis treści
DLACZEGO „MUSIELIŚMY” POWOŁAĆ KOMISJĘ HISTORYCZNĄ RUCHU STUDENCKIEGO?
Jak przygotowywaliśmy powołanie Komisji Historycznej?
Wiarygodność i samodzielność najważniejszym wyzwaniem dla „nowego” ZSP.
Partnerstwo i samodzielność główną metodą budowania i umacniania pozycji ZSP
Znaczenie ciągłości zrzeszeniowej tradycji.
Jak „hartował” nas świat polskiej polityki w latach osiemdziesiątych?
Udział ZSP w defiladzie z okazji 40-tej rocznicy zakończenia II Wojny Światowej?
Partyjna ”pomoc” dla FAMY-85.
Jak z partyjną „pomocą” obchodziliśmy jubileusz 25-lecia „ITD”.
Prawdziwe uroki partyjnej „kontroli i polityki” kadrowej.
Dialog dla przyszłości.
Czy „nomina sunt odiosa”?
Co się stało z naszą klasą?
Czy historia którą współtworzyło ZSP może zostać fałszywą nauczycielką?
A jednak po nas coś zostanie…
Przypisy:
Wszystkie strony

1. W niespełna dwa lata, po podjęciu decyzji o utworzeniu Komisji Historycznej, w roku akademickim 1986/1987 zorganizowaliśmy, po 8 latach przerwy, VII Festiwal Kultury Studentów PRL. W założeniach programowych tego Festiwalu pisaliśmy że VII Festiwal Kultury Studentów PRL ma stać się dla ZSP, ideą scalającą działalność środowiska studenckiego wokół celu wyrażonego w haśle festiwalu „Dialog dla przyszłości” oraz że „popierając prawo młodych artystów do poszukiwań formalnych, tworzenia nowych form artystycznych wypowiedzi, chcemy inspirować tematykę ich twórczych poszukiwań, wpływać na zakres ich zainteresowań. Nie rezygnując z prawa do eksperymentu i błędu należnego debiutantom, młodzi twórcy biorący udział w realizacji festiwalu winni się skupić na realizacji zadań wynikających z przesłania festiwalu zawartego w haśle „Dialog dla przyszłości” (21). 2. Działając na rzecz festiwalowego „dialogu dla przyszłości”, zorganizowaliśmy – jak podliczył to skrupulatny statystyk - blisko 200 różnych imprez. Uczestniczyło w nich około 3 tys. artystycznie uzdolnionych studentów i twórców. Byli to, przede wszystkim uczestnicy organizowanych przez nas branżowych festiwali i przeglądów, laureaci kolejnych edycji Fam i Krakowskich Festiwali Piosenki Studenckiej oraz wielu, wielu innych przeglądów. Radę Artystyczną VII Festiwalu Kultury Studentów PRL, czuwająca nad poziomem artystycznym i doradzającą Komitetowi Organizacyjnemu, tworzyli tym razem: Jan Poprawa(pełniący funkcję jej przewodniczącego), Janusz Andrzejowski (sekretarz Rady)oraz Izabella Gustowska, Jan Wołek, Jerzy Leszin-Koperski, Tomasz Tłuczkiewicz, Ireneusz Dudek, Roman Gutek, Stanisław Krukowski, Roman Lewandowski, Marcin Błażewicz, Stanisław Czecz, Bogusław Litwiniec, Agnieszka Osiecka, Andrzej K. Waśkiewicz, Krzysztof Magowski, Edward Chudziński i Jerzy Kwiatek. Przywołane nazwiska najlepiej świadczą o tym, że również w realizację festiwalowych „projektów” i czuwanie nad ich artystycznym poziomem, tak jak i w inne nasze działania, włączyliśmy osoby o najwyższych kwalifikacjach i kompetencjach oraz o niekwestionowanym dorobku zawodowym. Do dzisiaj wielu z członków Rady Artystycznej tego Festiwalu jest ciągle aktywnych zawodowo. Niestety, zbyt wielu przedwcześnie zabrał nieubłagalny upływ czasu i nie ma ich już wśród nas. Dlatego warto ciągle przypominać o tym, co ważnego robili kiedyś i jednocześnie jakiej postawie społecznej dawali wyraz, poprzez swoją aktywność społeczną i zawodową.

3. Z kolei, Komitet Organizacyjny Festiwalu odpowiadający za przygotowanie i przebieg najważniejszych pozycji programowych Festiwalu tworzyli: Jerzy Barański, Krzysztof Bęgowski, Włodzimierz Czarzasty, Janusz Dajnowicz, Marek Gumel, Jarosław Jachimowski, Wojciech Kaczorowski, Jacek Kozłowski, Robert Kwiatkowski, Marian Kubalica, Włodzimierz Ławniczak, Andrzej Paulukiewicz, Jan Poprawa(przewodniczący Rady Artystycznej), Andrzej Potok, Janusz Przetacznik, Waldemar Radomski, Marian Redwan(przewodniczący Komitetu Organizacyjnego), Sławomir Rogowski, Halina Rostek, Tadeusz Skoczek, Jerzy Socała, Sokrates Spiridis, Jerzy Swatoń( dyrektor Finału VII Festiwalu), Paweł Szafraniec, Leszek Śnieciński, Wojciech Sobczak, Andrzej Wilk, Jerzy Woźniak, Henryk Zaremba i Jacek Żurakowski. Byli to w większości kierownicy, struktur i jednostek ZSP szczebla centralnego i regionalnego, odpowiadający także za realizację poszczególnych projektów festiwalowych. Odpowiadali oni w szczególności za to, żeby festiwalowe przesłanie „dialog dla przyszłości” stało się także, jak to ujmowały „Założenia programowo-organizacyjne..” dialogiem o przyszłości Zrzeszenia, które „mimo wielu kłopotów rozwija się i krzepnie. Festiwal ma stać się dla organizacji bardzo istotnym punktem integracji, ma stać się próbą wyrobienia umiejętności koncentracji nad realizacją konkretnej, wielopłaszczyznowej idei przez wszystkie struktury organizacyjne”(22). Przywołuję te nazwiska, bo są to również nazwiska ludzi, którzy w sposób szczególny, przysłużyli się realizacji programowych i ideowych założeń festiwalu. Konsekwentnie uważam, że warto ciągle przypominać o tym, że każde ważne wydarzenie w ZSP, także na tym festiwalu, związane było zawsze z pracą i odpowiedzialnością konkretnych, znanych z imienia i nazwiska osób. Dlatego, aby oddać, należną tym osobom, pozytywną ocenę ich udziału w wydarzeniach z przeszłości, trzeba te nazwiska przy takiej okazji ciągle przypominać. Wielu członków tego komitetu organizacyjnego, już po Festiwalu odgrywało bardzo aktywną rolę w różnych sferach aktywności ZSP, a po zakończeniu działalności w ZSP z powodzeniem podjęło działalność zawodową i publiczną.

4. W festiwalowych imprezach wzięło udział blisko 60 tys. uczestników. Finał VII Festiwalu zorganizowany został w dniach 26 wrzesień - 4 październik, w Katowicach. Koncert finałowy Festiwalu, odbył się 3 października w Hali Widowiskowo-Sportowej (popularnie zwanej Spodkiem) i nosił tytuł ”Jedno powietrze”. W specjalnym wydawnictwie, przygotowanym na ten koncert znalazły się słowa wszystkich najważniejszych utworów wykonanych na tym koncercie oraz teksty publicystyczne, oddające ideowe i programowe przesłanie tego koncertu. Ostatnim tekstem, zamykającym to okolicznościowe wydawnictwo, był tekst „ojca polskiego pozytywizmu” Aleksandra Świętochowskiego pt. „Wskazania polityczne” - drukowany pierwotnie w 1882 roku w księdze pamiątkowej pt. „Ognisko”, wydanej ku czci T.T. Jeża - który wieńczyły następujące słowa, tego wybitnego polskiego myśliciela „Szczęście bowiem ogółu, nie jest bezwzględnie zależne od jego siły i samodzielności politycznej, lecz od możliwości uczestniczenia w cywilizacji powszechnej i poszukiwaniu własnej. Ideał społeczeństwa nie jest groźnym zakutym w zbroję państwem lecz systemem stosunków dozwalających wszystkim jednostkom rozwijać się, pracować spokojnie, ujawniać swe pragnienia wszechstronnie. Bo czegóż żąda od nas każdy wzięty osobno. Czy własnych żołnierzy, bitew, zwycięstw, zaborów, parlamentu, posłów, ministrów – słowem aparatu politycznego. Nie, każdy marzy tylko ażeby mógł żyć szczęśliwie, i pracować w swej i zbiorowej natury zgodzie”(23). Przed stu laty, tym właśnie tekstem Aleksander Świętochowski naraził się bardzo polskiej opinii publicznej, bo wyrzekał się w nim tymczasowo myśli o niepodległości, wysuwając jako cel działalności osiągnięcia ekonomiczne. Równie ostro i jednoznacznie, polemizował A. Świętochowski w prowadzonej przez siebie publicystyce z socjalistami, którzy inaczej niż on definiowali pomyślność ogółu. Należy jednak także pamiętać o tym, że potrafił on jednak łączyć, to wszystko co pisał z działalnością konspiracyjną w Towarzystwie Literackim ,oraz z praktycznymi działaniami na rzecz założenia Kasy im. Mianowskiego. Dlatego nie było przecież przypadkiem to, że ten właśnie tekst został umieszczony w drukowanym programie koncertu finałowego. Ten tekst, oraz teksty śpiewanych w koncercie piosenek, były szczególnym sposobem przekazania studenckiej publiczności, wielowątkowego ideowego przesłania tego koncertu, które traktowaliśmy jako określenie naszej postawy wobec „tu i teraz” oraz próbę określenia naszego stanowiska wobec nadchodzącej „przyszłości”. Z wielkiego dualizmu postaw, opisującego całą polską tradycję i polskie dylematy zachowań, opowiadaliśmy się głównie za wartościami pozytywizmu, a nie za romantycznymi porywami, które, choć tak mocno tym czasie, przemawiały do polskich emocji, to same z siebie nie dawały jeszcze żadnego rozwiązania spraw i problemów. Trafnie przedstawiał nasze dylematy towarzyszące temu wyborowi, słowami swojej piosenki Antoni Muracki, wykonawca jednej z ważnych piosenek z tego finałowego koncertu, zatytułowanej „Piosenka o małym kraju”, w której znajdują się takie słowa: „ kiedy już kupisz bilet do raju,/ to nie rób scen przy odjeździe./ Ciasno ci było w tym małym kraju/ a teraz żyjesz – nareszcie./ Szybko podejmiesz jakąś robotę/ jaka by ona nie była,/ tam u nich żadna praca nie hańbi,/ tutaj cię każda hańbiła./ Ale kilku z nas zostanie, ktoś tu musi zbierać chleb/ ktoś tu musi słuchać ziemi i tłumaczyć mowę drzew/ ale kilku z nas zostanie, chociaż będziesz z nas się śmiał,/ że zbyt wielkie przywiązanie, jak na taki mały kraj,/(…)”(24). W ten sposób postrzegaliśmy sens naszej aktywności i całej działalności ZSP w realiach 1987 roku i takim językiem prowadziliśmy rozmowę o przyszłości w środowisku studenckim.

5. Scenariusz Koncertu Finałowego opracował Sławomir Rogowski, a koncert wyreżyserował Jerzy Zoń. Z oczywistych już powodów, o których wspominałem wcześniej, także w tym przypadku podaję pełną listę wykonawców. Pamiętajmy, oceniając to co zrobiło w tamtych latach ZSP, że właśnie w tym koncercie wystąpili następujący wykonawcy: Piotr Bałtroczyk, Tom Bombadil, Józef Chyc, Mirosław Czyżykiewicz, Anna Karpiel, Paweł Kelner, Andrzej Krzeptowski, Henryk Krzeptowski, Andrzej Gąsienica, Andrzej Frączysty, Konrad Materna z zespołem, Mariusz Lubomski, Tolek Muracki, Tomasz Olszewski, Joanna Rutecka, Zygmunt Muniek Staszczyk, Krystyna Świątecka, Marek Tercz, Andrzej Zeńczewski, Grzegorz Tomczak, Sławomir Zygmunt i gościnnie Józef Broda, a także :zespoły folklorystyczne: Dąbrowiacy, Łany, Słowianki, UMSC Lublin, Gorzowiacy, chóry akademickie: WSP Częstochowa, Cantamus z Poznania, studenci szkół teatralnych z Krakowa, Wrocławia, Łodzi i Warszawy oraz zespoły: Young Power, Orkiestra Teatru „ATA”, Armia, Deuter, Absurd, T. Love, Alternative, muzycy Daab-Niepodległość Trójkątów, Zespół Reprezentacyjny, Kapela Góralska Stowarzyszenia Twórców Ludowych z Zakopanego, Kult, Operating Conditions Blues Band, Varsovia Manta. Przesłanie VII FKS PRL, zawierające się w słowach „dialog dla przyszłości” było ważne, nie tylko dla organizatorów tego Festiwalu ale i dla bardzo wielu artystów, skoro w koncercie finałowym, wystąpili prawie wszyscy „wielcy ówczesnej sceny i kultury studenckiej” ,którzy współpracowali wtedy z ZSP. Wielu z występujących na tym Festiwalu do dzisiaj, z powodzeniem występuje na profesjonalnych scenach, będąc ciągle gwiazdami pierwszej wielkości. Przypomnijmy tylko takie zespoły i nazwiska solistów jak: Kult, T. Love, Zespół Reprezentacyjny, Mirosław Czyżykiewicz, Piotr Bałtroczyk.

6. Dla nas Festiwal był ważnym potwierdzeniem słuszności drogi jaką wybraliśmy i jaką podążaliśmy latach 1985-87. Drogi na której zawsze szukaliśmy partnerów do prowadzenia dialogu, pozwalającego efektywniej dążyć do realizacji celów jakie stawiało sobie ZSP, z dochowaniem jednocześnie wierności zasadom, jakie przyjęliśmy w ZSP. W tym kontekście, za retoryczne oczywiście należy uznać pytanie czy moglibyśmy na przykład, równie skutecznie pracować ze studenckimi środowiskami twórczymi i wspólnie z nimi osiągać takie sukcesy, gdyby ZSP w 1985 roku poddało się partyjnej presji i nie broniło prawa do autonomicznego działania? Przy czym należy pamiętać, że prezentowane przykłady naszej pracy w środowisku i ze środowiskiem kulturalnym są tylko ilustracją, przyjętych i realizowanych przez nas form i metod pracy organizacji, także w innych obszarach jej aktywności .

7. Szeroko prezentuję to co się działo w sferze studenckiej kultury, bo tu obszar potencjalnych konfliktów był najwyraźniejszy ze względu na to, że w kulturze studenckiej toczyła się prawdziwa walka, o przysłowiowy„rząd dusz” w środowisku studenckim. Jednym z jej uczestników było także ZSP. Dlatego trzeba o tych czasach i naszych ówczesnych działaniach mówić otwarcie i szczerze. Jak pokazują przytoczone przykłady, nie mamy czego się bać ani wstydzić się! Oczywiście pod warunkiem, że potrafimy zachować, przynajmniej minimalne kryteria obiektywnego spojrzenia na czasy które oceniamy. Będzie o to obiektywne spojrzenie łatwiej gdy tego typu wypowiedzi będzie coraz więcej. Nie było oczywiście w tym czasie ZSP żadną opozycją antysystemową. Wprost przeciwnie, cały czas działaliśmy w ramach ówczesnego systemu politycznego. Ale odpowiadając za organizację, musieliśmy działać w bardzo konkretnych warunkach i mieliśmy do rozwiązania realne, a nie teoretyczne problemy i dylematy. Od tego jak rozwiążemy te problemy, zależały warunki w których my i związane z nami środowiska, mogły realizować pomysły i inicjatywy programowe.

8. Los zadecydował za nas i bez naszego udziału, że otrzymaliśmy takie a nie inne warunki do studiowania i działania. I w tych właśnie warunkach w jakich przyszło nam żyć, mogliśmy siedzieć i czekać z założonymi rękami na lepsze czasy, bezproduktywnie protestować lub udawać się na emigrację wewnętrzną. Albo też nie czekać na nadejście lepszych czasów, tylko zacząć działać i przyśpieszać, także w ten sposób, nadejście tych wymarzonych „lepszych czasów”!! Wybraliśmy działanie i zmienianie przez działanie otaczającej nas rzeczywistości. To właśnie przez lata z powodzeniem robiło ZSP, osiągając w tym prawdziwe a nie udawane sukcesy. Przez naszą działalność doprowadziliśmy do tego, że pomimo wielu trudności i przeszkód, środowisku studenckiemu i jego aktywnym reprezentantom w różnych sferach, także w latach 80-tych, wolno było mówić i robić więcej, niż wielu innym środowiskom młodzieżowym. Umożliwiliśmy publiczne ujawnienie się setkom studenckich talentów, które gdyby nie działalność ZSP, nie dotarły by, tak szeroko do środowiska studenckiego ze swoim artystycznym a często i politycznym przesłaniem. Chociaż jak starałem się to pokazać, nie zawsze było to proste i łatwe. Dzięki także naszej działalności, przez lata 80-te XX wieku, przymiotnik studencki przy słowach klub , festiwal i przegląd oznaczał zazwyczaj, wyższy poziom wolności artystycznej i swobody politycznej. W warunkach PRL-u miało dla wielu ludzi ogromne znaczenie. Jak pokazywałem to wcześniej, miało to także w latach 1985-87 ogromne znaczenie dla aktywności programowej ZSP!!

9. Jeżeli więc istniał i istnieje jakiś praktyczny miernik, weryfikujący skuteczność naszego działania na rzecz odbudowania ciągłości zrzeszeniowej tradycji w latach 1985-87, to najpełniej wyraża się on moim zdaniem, w tych wszystkich naszych działaniach, które służyły zachowaniu autonomii ZSP oraz promowaniu aktywnej postawy samego ZSP i ludzi których przyciągnęliśmy do nas, nad panującą wtedy biernością lub tylko „ulotnymi” działaniami, mającymi charakter politycznych manifestacji. Bo efektem naszych działań i prezentowanej przez nas postawy w tamtych czasach było właśnie to, że na studenckich scenach, które budowało i tworzyło w tym czasie ZSP, mogli występować praktycznie wszyscy wykonawcy- niezależnie od ich poglądów politycznych, którzy posiadali talent i mieli coś ważnego do powiedzenia słuchaczom.

10. Dlatego na przykład, przez lata które opisuję, we wszystkich ważniejszych wydarzeniach artystycznych( także w finale VII FKS PRL w Katowicach), które organizowało wtedy ZSP brał udział Zespół Reprezentacyjny, wykonując zazwyczaj znaną wszystkim piosenkę L. Lliullaha „Mur”(wykonali ją także w Katowicach w 1987 roku), której refren brzmiał przecież w tym czasie, jak wielki manifest polityczny, ” Gdy uderzymy runie mur/ Nie może przecież wiecznie trwać/ Na pewno runie, runie, runie/ Nie pozostanie po nim ślad”(25). Nigdy nie pytaliśmy członków tego zespołu o ich poglądy polityczne. To czy lubią ZSP, nie było też warunkiem ich występu na Koncercie Finałowym VII FKS PRL. Prawdą jest też twierdzenie, że w tym czasie nie mogliśmy nikogo zmusić do tego, żeby tam w Katowicach był z ZSP. Po prostu, było tak, że artyści chcieli tam być i zaśpiewać dla uczestników tego ważnego Festiwalu. I dlatego po latach, właśnie to, że tak wtedy postępowaliśmy, powinno być dla nas ciągle powodem do ogromnej moralnej satysfakcji. Bo gdy teraz, ciągle ten sam Zespół Reprezentacyjny - tylko starszy o prawie 25 lat - chce wystąpić na politycznym koncercie, upamiętniającym 30 rocznicę powstania NZS, to wcześniej w Rzeczpospolitej (26), Jarosław Gugała lider tego zespołu, składa prywatne wyznanie politycznej postawy, oświadczając, że zapisał się do NZS 14 grudnia 1981 roku, w proteście przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego. To swoją drogą dziwne, bo lider tego zespołu zapisał się do NZS, który przestawał po wprowadzeniu stanu wojennego istnieć a występował na scenach, które tworzyło ZSP. Ten przykład dobrze świadczy także o tym, że potrafiliśmy w ZSP oddzielić prywatne poglądy polityczne ludzi, od tego co było w ich działaniu wartościowe, ważne i potrzebne dla środowiska studenckiego a w efekcie, chyba także ważne dla lepszej przyszłości środowisk inteligenckich naszego kraju. I za to chyba właśnie, że potrafiliśmy oddzielać politykę od wartościowej i potrzebnej środowisku studenckiemu działalności, tak nie lubili nas wtedy ci, którzy chcieli koniecznie skłonić nas do popierania „linii programowej i politycznej partii” oraz ci, którzy złośliwie nazywali nas „zsypem”.



 
projekt i wykonanie: StudioWWW

Uwaga!

Aby ułatwić użytkownikom korzystanie z serwisu oraz do celów statystycznych nasza strona używa plików cookies.Brak blokady tych plików oznacza zgodę na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Prosimy pamiętać:  każdy użytkownik może samodzielnie zarządzać plikami cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Brak zmian w ustawieniu przeglądarki taktowany jest jako  wyrażenie zgody na używanie cookies. Więcej Informacji znajdziesz na stronie Polityki Prywatności.